Internet tworzymy my wszyscy – jego użytkownicy.
Nie da się go zadekretować, ani wprowadzić skutecznych przepisów wymuszających jakieś zachowania.
Na początku, gdy bycie internautą było wyróżnieniem i rzadkością większość z nas używała tzw.
netetykiety. Osoby jej nie przestrzegające, obrażające innych, wulgarne były szybko eliminowane, usuwane po za nawias aktywnych internautów.
Niestety wraz z rozpowszechnieniem się dostępu do sieci, a szczególnie rozwojem serwisów plotkarskich, coraz częściej widzimy ogromny zalew nienawiści. Na forach, blogach czy w komentarzach płynie rzeka bluzgów. Anonimowi internauci opluwają wszystkich i wszystko. Osiąga to tak ogromne rozmiary, że cześć osób nawet z tzw. celebrytów nie wytrzymuje ciśnienia. Jedna z najlepszych siatkarek ostatnich lat, Dorota Świniewicz zrezygnowała z gry w reprezentacji Polski pod wpływem zmasowanych ataków na jej osobę.
Oczywiście gdyby to były ataki merytoryczne dotyczące jej gry, to w porządku, ale większość wpisów jest typu?: „Gruba świnia”; „Zdychaj k…rwo” itp. I niestety tak jest, w coraz więcej miejscach i dotyczy to sportowców, muzyków, aktorów czy nawet polityków. Problem tej bezinteresownej agresji nie jest oczywiście tylko polski.Na świecie radzą sobie z nim przede wszystkim za pomocą przymuszania internautów do rejestracji, gdyż osobą która poda swoje dane administratorowi (nawet jeśli nie są one jawne, ale w razie czego dostępne np. policji) reguły ugryzie się w język, czy w tym przypadku w rękę - zanim napisze coś głupiego. W Polsce zaczynają się pojawiać podobne pomysły. Niestety obawiam się, że z realizacją ich może być gorzej, a hołota nadal będzie rządzić w sieci i uniemożliwiać nam normalną dyskusję. Na szczęście zaczynają się pojawiać głosy od samych internautów, zmęczonych chamstwem panującym na niektórych stronach i forach.
Właśnie powstałą strona
InternetBezChamstwa.pl , na której znajdziemy specjalne butony do wklejenia na naszą stronę czy blog oraz
zasady zachowania:
1. Myślę, CO piszę - wypowiadam się tylko wtedy, gdy mam coś do powiedzenia.
2. Myślę, DO KOGO piszę - traktuję innych jak ludzi, bo są ludźmi - nie obrażam, nie wyśmiewam i nie zdradzam ich tajemnic. Osoby publiczne są także ludźmi i zasługują na szacunek.
Nie traktuję Internetu jako narzędzia do odwetu i załatwiania prywatnych porachunków.
3. Myślę, Z KIM rozmawiam - nie wdaję się w pyskówki, z tymi, którzy za pomocą chamstwa i wulgaryzmów próbują zamienić dyskusję w awanturę. Zgłaszam naruszenia zasad wypowiedzi, gdy się z nimi spotykam.
4. Myślę, JAK pisać - dbam o polski język i poziom dyskusji. Staram się przestrzegać zasad ortografii i poprawności gramatycznej.
5. Myślę DWA razy - bo nic nie zostanie zapomniane.
Bezkarność i anonimowość w Internecie jest złudna. Pamiętam, że współtworzę świat, w którym żyję.
My również przyłączamy się do tej akcji i zachęcamy do wspólnego tworzenia lepszego świata , choćby na początek tego wirtualnego.
Justyna Gromadzka
znaczek : ze strony
www.internetbezchamstwa.pl