12 maja to Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki i Położnej. Zawód ten przeżywa odrodzenie i znów na uczelniach wyższych jest coraz więcej chętnych by rozpocząć naukę na kierunku pielęgniarstwo. Oprócz doskonałych wyników na egzaminie trzeba spełnić jeszcze jeden warunek – mieć powołanie, bez tego ani rusz.
Aby zostać pielęgniarką/pielęgniarzem nie wystarczy mieć rewelacyjnych ocen z biologii i chemii. Do realizowania się w tym zawodzie potrzebna jest ogromna cierpliwość i chęć niesienia pomocy innym. Pielęgniarstwo to bardzo odpowiedzialne zajęcie, wiąże się z podawaniem leków, wlewów dożylnych, polega na asystowaniu przy zabiegach operacyjnych i podczas rehabilitacji. Pielęgniarka jest pewnego rodzaju asystentką lekarza i pacjenta, dlatego tak ważna jest umiejętność komunikowania się z każdym. Cechy, jakie powinny charakteryzować osobę chętną do wykonywania tego zawodu to oprócz cierpliwości, opiekuńczość, wrażliwość na ludzkie cierpienie, otwartość a także mocne nerwy. Trzeba mieć na uwadze, że podczas dyżurów można być świadkiem wielu dramatycznych scen i bez względu na wszystko, trzeba potrafić udzielić pomocy poszkodowanemu. Osoby, które wiedzą, że są zbyt wrażliwe na rany i krew, prawdopodobnie będą miały przed sobą długą drogę zanim poradzą sobie z tą słabością.
Kiedyś, aby móc pracować w pielęgniarstwie wystarczyło mieć wykształcenie średnie, ukończone liceum medyczne, czy o specjalizacyjnym profilu. Obecnie wraz z rozwojem nauki wzrastają wymagania stawiane kandydatom starającym się o pracę pielęgniarki. Obecnie wymagane jest wyższe wykształcenie, a nawet podyplomowe, w tym bardzo ważna jest umiejętność obsługi coraz to nowszych specjalistycznych urządzeń.
Niestety, mimo tego, że zawód pielęgniarki jest bardzo trudny, jest on jednym z najgorzej opłacanych. W Polsce jest on wciąż niedoceniany finansowo. Prawdopodobnie to było przyczyną, że wiele kobiet posiadających takie właśnie wykształcenie wyruszyło w poszukiwaniu lepszych zarobków do innych krajów europejskich. Pewnego rodzaju deficyt w pomocy medycznej sprawił, że na uczelniach wyższych znowu pojawiło się wielu chętnych na ten kierunek. Trzeba jednak pamiętać, że jest to zawód, do którego niezbędne jest odkrycie w sobie powołania, niesienia pomocy potrzebującym bez względu na to czy wynagrodzenie finansowe jest satysfakcjonujące czy też nie.