Każda z nas, nie raz widziała (przynajmniej w amerykańskich filmach),
dziewczyny rozbierające się do naga podczas tańca, np. w barach (polecamy film "Striptease" z Demi Moore w roli głównej - red.).
Czasem tańczące w rytm muzyki, czasem wywijające przy metalowej rurce.
Zawsze otoczone tłumem wpatrzonych w nie mężczyzn.
We Francji rozbieranie się podczas tańca, osiągnęło wręcz status sztuki.
Wystarczy wspomnieć choćby słynny Moulin Rouge.
Prawdopodobnie każdy mężczyzna przynajmniej raz w życiu widział takie przedstawienie, choć większość pewnie nigdy się do tego nie przyzna.
Każdy za to przyzna nam, że chętnie zobaczyłby nas tańczących i rozbierających się dla niego.
Dlaczego więc mu tego nie dać ?
Większość z nas przede wszystkim, wstydzi się.
Część nie wie jak.
Części się po prostu nie chce.
Żadna jednak z tych odpowiedzi nie jest godna Zołzy !!!
Wstyd ? - Głupota !!!
Nasze ciało jest kochane przez naszego mężczyznę.
Wszystkie nasze braki, za małe czy za duże piersi czy pośladki i tak widział nie raz.
A przecież nadal chce je oglądać.
A jeśli ostatnio nie chce go już tak chętnie widzieć, wybierając na przykład oglądanie meczu, właśnie nasze ciało wirujące w tańcu przekona go, że nie ma nic piękniejszego.
Boimy się też, że nie umiemy tańczyć czy nasze ruchy w tańcu będą śmieszne.
Zapewniam Cię : mężczyzna będzie patrzył jak zahipnotyzowany i żadne nawet najbardziej dziwne ruchy nie zasłonią mu celu – twojego pięknego, seksownego ciała.