Wydaje się, że wreszcie na naszych drogach pojawią się samochody przyjazne kobiecie. Proste w obsłudze, ekologiczne, w ciekawej stylistyce, nieduże, proste do prowadzenia i co ważne w dzisiejszej dobie kryzysu - ekonomiczne. Nazywają się
SAM i produkowane będą w podwarszawskim Pruszkowie.
SAM to konstrukcja ze Szwajcarii kupiona przez polską firmę Impact Automotive Technologies, dostosowana do naszych warunków.
Właściwie, z oryginalnego produktu pozostała tylko bryła zewnętrzna.
Układ jezdny, zawieszenie, zasilanie zostało całkowicie przeprojektowane, co mamy nadzieje uczyni te samochody trwalszymi i mniej awaryjnymi, niż były w pierwowzorze.
Samochód jest autem typowo miejskim, dwuosobowym, co ciekawe trzykołowym.
Może rozpędzić się maksymalnie do prędkości 90 km na godzinę, waży tylko 550 kg, więc łatwo można go też przepchnąć. Jego ciekawa forma, kształt karoserii w połączeniu z żywymi kolorami lakierów muszą się podobać i co ważne, będą przyciągać oko.
Pozwolą nam się wyróżniać. Unikatowość tego auta wynika również z jego formy napędzania,gdyż
SAM zaopatrzony jest w silnik elektryczny podłączony do specjalnych trwałych akumulatorów litowych. „Tankować” się więc go będzie, po prostu za pomocą podłączenia do gniazdka elektrycznego. Ma to nam umożliwić, przejechanie 100 km za cenę ok. 3 zł. Oczywiście brak stacji ładowania akumulatorów powoduje, że bezpieczniej będzie się nim poruszać tylko w mieście, gdyż zasięg jaki przejedziemy na jednorazowym ładowaniu to ok. 100 km.
Ogromnym ułatwieniem wynikającym z zastosowania silnika elektrycznego jest, nie tylko to, że nie pomylimy się w wyborze paliwa na stacji benzynowej. Przede wszystkim silnik elektryczny nie wymaga chłodnicy, sprzęgła, gaźnika, pompy paliwowej itp. Nie musimy nawet wymieniać oleju czy filtra. Pozbywamy się wszystkiego tego, co się najczęściej psuje i o których to częściach większość kobiet nie ma pojęcia.Zaoszczędzamy więc i pieniądze, bo autko rzadziej się nam psuje i stres bo nie musimy spędzać czasu u przemądrzałych mechaników.
Jedyne elementy do wymiany w czasie eksploatacji to: opony, płyn do spryskiwaczy i klocki hamulcowe. Nie znamy niestety jeszcze detalicznej ceny auta.
Prawdopodobnie będzie kosztowało, w granicach okoł 50 tysięcy, czyli w cenie auta klasy kompakt (np. Ford Fokus ) i to w chwili obecnej wydaje się największą wadą tego projektu.
Waldemar Szatanek
zdjęcia: materiały prasowe